Biblioteka
BodyIdea - Dietetyka przyszłości

2016-01-28

Słodka rurka ze słodką dziurką… czyli jak wpadamy w sidła o nazwie INSULINOOPORNOŚĆ.




Insulinooporność

Insulinooporność, bo o tej słodkiej dziurce mowa w tytule, jest jedną z najczęstszych chorób, z którymi zgłaszają się Pacjenci w moim Gabinecie. Właściwie w momencie przekroczenia progu jeszcze nie wiedzą, że mają jakąkolwiek chorobę, zazwyczaj wywiad dotyczący samopoczucia zaczyna się słowami:

·         Jestem nieustannie zmęczona/zmęczony

·         Tyję z niewyjaśnionych powodów

·         Ćwiczę bardzo dużo, a efektów brak

·         Często irytuję się z niewyjaśnionych powodów

·         Mam niepohamowaną ochotę na słodycze

·         Puchną mi kończyny

·         Nie wysypiam się

I wiele wiele innych, ale o tym mowa w dalszej części artykułu.

Insulina? Co to takiego?

Jest to hormon wydzielanym przez trzustkę, którego funkcją jest zmniejszenie poziomu glukozy we krwi. Trzustka produkuje ją w odpowiedzi na spożywany pokarm, co jest oczywiście prawidłową reakcją organizmu (inaczej doszło by do „przecukrzenia organizmu” – czytaj śmierci).

Działanie insuliny

Prześledźmy działanie insuliny… Zjadamy posiłek, w naszym krwiobiegu pojawiają się glukoza, wolne kwasy tłuszczowe i aminokwasy. Bez insuliny nie zostaną wykorzystane w postaci substratów energetycznych, to właśnie dzięki temu hormonowi zostają one przetransportowana do komórek i wykorzystane jako „paliwo” dla naszego organizmu. 

Insulina buduje, siłę, mięśnie, ale i tkankę tłuszczową – jeżeli w naszym organizmie dominuje jej nadmiar. Ciało woli się „otłuścić” niż samemu skazać się na śmierć z „przecukrzenia”.  W momencie, gdy nasze tkanki stają się ślepe na jej działanie, dochodzi do pojawienia się insulinooporności, która – jeżeli nie wprowadzimy drastycznych zmian – jest równią pochyłą do cukrzycy typu 2.

IO (insulinooporność) jest stanem, w którym nasz organizm cechuje obniżona / brak wrażliwości na działanie insuliny, mimo iż jej stężenie we krwi jest bardzo często prawidłowe. Insulinooporność jest etapem, w którym należy już PILNIE zająć się swoim jadłospisem, aktywnością, wyeliminować stany zapalne i braki w organizmie, a więc zając się nim holistycznie. 

Czerwony alert STOP powinien trwale zaświecić się w naszej głowie i być codziennym przewodnikiem po świadomych wyborach żywieniowych.

Co powoduje IO?

Głównie choroba jest kojarzona z nieprawidłową dietą i zbyt dużą i częstą podażą węglowodanów w naszej diecie. Wystarczy prześledzić dietę dziecka, czy podstawowego „zjadacza chleba” (tak, tak, chleb też nie pomaga) by stwierdzić, iż KAŻDY produkt jest zdecydowanie przesłodzony. Na śniadanie płatki z owocowym jogurtem, w ciągu dnia soczek marchewkowy (z 5 łyżkami cukru), do tego batonik z pełnego ziarna (z syropem glukozowo – fruktozowym), na obiad pierogi z truskawkami, śmietaną i cukrem, a na kolację kanapka z dżemem… (Nie)Fajnie, prawda?!

No dobrze, ale nie tylko o dietę tutaj chodzi…

Insulinooporność bywa często odpowiedzią organizmu na brak zachowania odpowiedniej higieny – czytaj dbałości o jego regenerację i eliminowanie czynników stresowych. IO może być również wynikiem rygorystycznych diet, stosowania przez dłuższy czas obniżonej podaży węglowodanów (bezpieczny dla zdrowia próg to co najmniej 100 g węglowodanów dziennie – oczywiście ZALEŻY). Ambicja, ciężka praca, bezsenność, projekt który zawsze trzeba oddać „na wczoraj” również dokładają swoim cegiełkę do postania tej choroby. Zmęczone nieustanną pracą nadnercza produkują ogromne ilości kortylozu,, co w konsekwencji prowadzi do powstawania ogromu stanów zapalnych, niedoborów (u osób z IO BARDZO często występuje ANEMIA i niedożywienie). Jak widać IO to nie tylko problem ludzi z nadwagą, smukłe sportsmenki również się z nią borykają. 

Dlatego apeluję – BADAJCIE SIĘ.

Co jeszcze może wpływać na pojawienie się IO:

·         czynniki genetyczne

·         palenie papierosów

·         wysokie spożycie alkoholu

·         zbyt mała aktywność fizyczna

·         zbyt duża aktywność fizyczna (brak regeneracji)

·         toksyny środowiskowe

·         zaburzenie flory bakteryjnej

·         spłaszczenie kosmków jelitowych

·         nieprawidłowe zakwaszenie żołądka

·         zespół policystycznych jajników

·         celiakia

Jakie wykonać badania by „złapać byka za rogi”?

·         Badanie poziomu insuliny i glukozy we krwi – na czczo

insulina na czczo powyżej 10 może już wskazywać na insulinooporność,
glukoza na czczo nie powinna przekraczać 100 mg/dl.

·         Wykonanie badania krzywej cukrowej i insulinowej. Polega ono na spożyciu 75 g czystej glukozy i wykonaniu badania krwi – najlepiej 4krotnym (godzina O, 30 minut po przyjęciu glukozy, 60 min i 90 min)

Dodatkowe badania:

·         Peptyd-C 

·         Hemoglobina glikowana 

·         Anty GAD

·         Anty IA-2

·         Gen MTHFR

·         Witamina D3- 25OHD3

·         Nietolerancje pokarmowe

·         Flora jelitowa ( badanie kału

No dobrze, ale co zrobić gdy już mamy IO?

1.      Zmień dietę – dziennik posiłków sprawdzi się tutaj idealnie, warto mieć pogląd na to co „wrzucamy” do naszych brzuchów.

Wyrzucamy z diety:

·         Produkty wysoko przetworozne

·         Alkohol

·         Przetworzone i doskładzane soki, przeciery

·         Przekąski typu paluszki, krakersy, ciasteczka

·         Napoje słodzone, gazowane

2.      Postaw na regenerację i odpoczynek

3.     Postaraj się wyeliminować czynniki stresogenne. Nie na wszystko mamy wpływ, ale bezsensownym jest denerwowanie się na szefa, którego nie zawsze da się zmienić, czy czerwone światło na skrzyżowaniu, które i tak musi się pojawić

4.     Ćwicz, ale rozsądnie –  wiele się mówi o tym, iż ćwiczenia fizyczne przy IO nie są wskazanę. Nie zgodzę się z tym. Ćwiczenia mogą stanowić przeciwskazanie tylko przy dysfunkcjach aparatu ruchu lub układu sercowo- naczyniowego. Dodatkowo rezygnacja z treningów u osób, dla których są całym życiem będzie dodatkowym stresem – koło się zamyka. Nie musisz wykonywać 7 treningów tygodniowo, pamiętaj o ODPOCZYNKU, ale nie rezygnuj z ćwiczeń.

5.      Zacznij ćwiczyć, jeżeli nigdy tego nie robiłeś – trening zwiększa insulinowrażliwość komórek – „otwiera ich zamki i przeciera oczy”

6.     Nieodzowną będzie odpowiednio dobrana suplementacja, która przyczyni się do zwiększenia regeneracji, wyciszenia stanów zapalnych i poprawienia wrażliwości insulinowej

7.     Wyrównaj poziom hormonów, nie sam, ani nie wraz z trenerem personalnym. Wybierz się do lekarza - endokrynolog, na pewno zleci odpowiednie badania i zastosuje terapię mającą na celu przywrócenie odpowiednich funkcji organizmu.

Pamiętajcie, nie ma jednej listy wskazań, takiego samego jadłospisu czy zestawu ćwiczeń dla każdego. Tylko indywidualnie dopasowana dieta, świadomość jedzenia i istota równowagi pomoże pokonać IO. Tak, można ją zwalczyć, ale wymaga to długiego i solidnego planu naprawczego, który jeżeli chcemy uniknąć w przyszłości cukrzycy typu 2 (od której już nie ma odwrotu) trzeba się naprawdę solidnie zrealizować bez żadnego „ale”! 

Skąd to wiem? Nie tylko z książek, studiów, kursów, czy pracy z Pacjentami. Sama borykałam się z IO jeszcze 3 lata temu (możesz przeczytać o tym tutaj KLIK). Mimo dużej aktywności fizycznej, świadomości jedzenia i kultu szczupłego ciała, brnęłam w modne fit produkty i nieustannie wydłużałam czas pracy, która w tamtym czasie należała do bardzo absorbujących. Moja walka o przywrócenie równowagi trwała prawie 2 lata. Dziś jestem świeżo po testach krzywej cukrowej i insulinowej i jest wzorowo

Zdrowa głowa = zdrowe ciało

Wiecie co było najtrudniejsze? Ułożenie odpowiednich szufladek w głowie – nic się nie stanie gdy odpuszczę czasami trening, dom się nie zapadnie gdy w zlewie zostaną ciut dłużej brudne naczynia, albo gdy obleję ważny egzamin – wszystko można poprawić. 

Nie złoszczę się na absorbującą mnie pracę nie przynoszącą zadowolenia, bo od ponad roku wykonuję mój wymarzony zawód, pomagam ludziom, ćwiczę z nimi i pomagam znaleźć drogę do równowagi, a do tego mam ukochanego mężczyznę u swojego boku, z którym dziele wszystkie nasze pasje i zainteresowania. Kocham, jestem szczęśliwa, świadoma i korzystam z życia pełnymi garściami jednocześnie spełniając się w dawaniu innym szczęścia i radości – tego życzę wszystkim

Jeżeli w Waszych głowach pojawią się pytania, to chętnie na nie odpowiem. W komentarzach lub wiadomościach prywatnych na s.maksym@bodyidea.pl

Bądź świadomy

Obserwujcie swoje ciała, zachowania, zachcianki, badajcie się. Czasami wizyta u lekarza nie wystarczy… Ja, gdy zdiagnozowałam u siebie IO (mimo, że Pani Doktor pierwsza analizowała wyniki badań nie dostrzegła problemu) zgłosiłam się do Niej ponownie zaniepokojona, ale i świadoma problemu usłyszałam – „i czym się Pani martwi, gdy będzie cukrzyca to wtedy będziemy się martwić”… ręce mi odpadły i zaczęłam działać sama, kształcić się, a w końcu dalej pomagać.

Na koniec posłużę się jednym z moich ulubionych cytatów z jednego z ulubionych filmów „Wszystko za życie” – „Nieważne jaką szafkę otwierasz, ważne aby było w niej coś słodkiego” – takiej słodyczy Wam życzę, życiowej i emocjonalnej, nie tej produktowej, namacalnej.

 główne: zdjęcie pochodzi z: https://pxhere.com/en/photo/1107722

sylwia maksym body idea dietetyk

Sylwia Maksym

Jestem dyplomowanym dietetykiem klinicznym i dietetykiem sportowym. Entuzjastką kuchni roślinnej i autorką wspaniałych przepisów dostarczających paliwa z roślin. Współpracuję ze sportowcami chcącymi polepszyć swoje wyniki dzięki diecie roślinnej. Prywatnie jestem miłośniczką mocnej kawy, kolarstwa, mody i kultury hiszpańskiej. Moim znakiem rozpoznawczym jest uśmiech od ucha do ucha i szczera radość życia.

BodyIdea - Dietetyka przyszłości

Dodaj komentarz

Brak dodanych komentarzy. Możesz być pierwszy - zapraszam!
Drukuj

Tagi

Obserwuj na Instagramie

Sprawdź inne wpisy

Sprawdź jadłospis:

WEGAŃSKI:

WEGETARIAŃSKI:

Posłuchaj mojego podcastu PALIWO Z ROŚLIN