Biblioteka
BodyIdea - Dietetyka przyszłości

2020-03-30

Wyjście ze strefy komfortu jako cegiełka do budowania silnego charakteru




Lubisz biegać? Ja nie bardzo. Często się do tego "zmuszam".

Dlaczego to robię? Bo lubię robić rzeczy, których nie lubię.

Wydaje Ci się, że to dziwne i bez sensu? Już biegnę z wyjaśnieniami.

 

Wychodzę z założenia, że "jak się nie ma co się lubi, to się robi by to mieć". Lubię sport, jestem aktywna. Ba! Wręcz nie wyobrażam sobie ani dnia bez ruchu.

Niezależnie czy jest to spontaniczna aktywność ruchowa, poranny stretching, rower, siłownia czy spacery, zawsze skupiam się by wykonać to najlepiej jak potrafię.

Obecnie wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji. Siłownie zamknięte boiska niedostępne. W ten weekend mieliśmy odbyć nasz trzeci start w maratonie mtb i piąty rowerowy rajd na orientację.

Tak, jestm mi smutno, że wszystkie sportowe plany i forma, nad którą pracowaliśmy całą jesień, zimę i początek wiosny odchodzi jak bumerang. Nie, nie wkurzam się na to, bo nie mam na to wpływu.

Tak, robię wszystko by dać ciału ruch, odpoczynek, ukojenie, ale nieustannie się ruszać.

 

body idea dietetyk sportowy

Dlaczego bieganie?

Bo działa na całe ciało i umysł. Bo jest tanie. Bo nie wymaga specjalnych pomieszczeń. Bo nigdy nie lubiłam tego robić. Bo dzięki niemu wychodzę ze swojej strefy komfortu.

Pierwsze minuty są tragiczne, żałuję że w ogóle to robię. Ale gdy mija kilkanaście kolejnych minut mój umysł zaczyna odczuwać przyjemność. Uspokajam myśli, często wtedy przyspieszam tempo bo "czuję, że mogę wszystko". To niezwykłe uczucie.

 

A co się dzieje gdy kończę?


Liczba endofrin jest tak duża, że mogłabym odbarować miliony smutasów. Często wbiegam do domu i tańczę do przypadkowej muzyki (nie tak przypadkowej by było to disco-polo) lub wykonuję solidny trening w warunkach domowych.
Uwielbiam ten stan.


A dnia następnego?

Nadal pierwsze minuty są trudne. Nadal muszę się zmuszać. Ale już mniej, o wiele mniej i czybciej czerpię radość z biegania, którego nadal jeszcze nie lubię ale jesteśmy na dobrej drodze do przyjaźni.


A Wy? Pokonujecie swoje beboki?


Nie muszą dotyczyć aktywności fizycznej. To czego nie lubimy, czego nie chcemy ale wiemy, że może być dla nas dobre jest wszędzie.
Jak "to coś" oswajacie?


Z radością przeczytam Wasze historie. Podzielcie się nimi w komentarzu :)

sylwia maksym body idea dietetyk

Sylwia Maksym

Jestem dyplomowanym dietetykiem klinicznym i dietetykiem sportowym. Aktualnie obejmuję posadę dietetyka sportowego Reprezentacji Polski Kobiet w Piłce Nożnej. Jestem entuzjastką kuchni roślinnej i autorką wspaniałych przepisów dostarczających paliwa z roślin. Współpracuję ze sportowcami chcącymi polepszyć swoje wyniki dzięki diecie roślinnej. Prywatnie jestem miłośniczką mocnej kawy, kolarstwa, mody i kultury hiszpańskiej. Moim znakiem rozpoznawczym jest uśmiech od ucha do ucha i szczera radość życia.

BodyIdea - Dietetyka przyszłości

Dodaj komentarz

Brak dodanych komentarzy. Możesz być pierwszy - zapraszam!
Drukuj

Tagi

Obserwuj na Instagramie

Sprawdź inne wpisy

Sprawdź jadłospis:

WEGAŃSKI:

WEGETARIAŃSKI:

Posłuchaj mojego podcastu PALIWO Z ROŚLIN