Krótki formularz


Skontaktuj się z nami

Sylwia Maksym

Napisz do nas

Dietetyka przyszłości

Biblioteka

Niebezpieczny dwutlenek siarki

03-01-2018 Sylwia Maksym Drukuj artykuł

morele bodyidea

Ostatnio na naszym fanpage na facebooku wstawiłam zdjęcie moreli z zapytaniem, po które morele chętniej sięgnęliby czytelnicy. Zdania były podzielone, a więc nie do końca mamy świadomość i wiedzę jak rozpoznawać dobre dla nas produkty. Niestety, często wygląd jest dla nas głównym czynnikiem decydującym o kupnie.

Pokaże Wam jednak, że warto czytać etykiety. Żółciutkie morele to te, do których dodaje się środki konserwujące, przeważnie jest to DWUTLENEK SIARKI.

Dwutlenek siarki

Znajdziemy go pod skrótem E220 jest stosowany w przemyśle tekstylnym i papierniczym do bielenia, jest składnikiem kwaśnych deszczy i smogu, ale także stosuje się go do konserwowania bakalii i wina. SO2 jest także trujący dla zwierząt i szkodliwy dla roślin.

Dopuszczalna dawka

Dawka nie wyrządzająca krzywdy w ludzkim organizmie wynosi 0,7 mg na 1 kg masy ciała, dlatego ponownie kluczowe jest czytanie etykiet. Jednak  nie zawsze bazując jedynie na nich jesteśmy w stanie określić jak dużo tej substancji mogliśmy spożywać wraz z produktem. Najrozsądniejszym więc będzie wybieranie produktów, na których nie widnieje napis: "zawiera siarczyny", "konserwowany siarką", czy po prostu "E220".

Nadmierne spożycie

Nadmiar dwutlenku siarki jest manifestowany w organizmie w następujacy sposób:

  • wymioty
  • bóle głowy
  • nudności
  • silne reakcje uczuleniowe
  • problemy z oddychaniem (szczególnie u astmatyków)
  • uszkodzenia układu oddechowego

Dwutlenek siarki blokuje również wchłanianie wielu cennych witamin - zawartych w bakaliach, orzechach, pestkach, serach - więc koło się zamyka.

Wina wina?

Nie trzeba być koneserem win, by dobrze znać napis widniejący na wielu butelkach "zawiera siarczyny".  Tutaj akurat możemy dopatrzeć się dobrego działania E220 gdyż prócz wszelkich negatywów, które możemy na nim zawiesić zapobiega psuciu się żywności, niszczy mikroorganizmy, zabija bakterie i pleśnie - więc działanie przeciwdrobroustrojowe będzie tutaj wysoce korzystnym. No dobrze, ale... oznakowanie o obecności siarczyn w winie zgodne z dyrektywą unijną posiadają jedynie wina, w których zawartość SO2 przekracza 10 mg na litr wina. Tak więc znów apel - czytajmy etykiety.

Całe szczęście mamy już na rynku wielu producentów, którzy nie używają tego środka do konserwowania swoich produktów. I ku uciesze wielu konsumentów znajdziemy je w wielu popularnych sklepach lub też za pomocą stron internetowych.

Pamiętajcie - nie sugerujcie się kolorem czy kształtem danego owocu, czytajcie etykiety i strzeżcie się E220!


sylwia maksym body idea dietetyk

Sylwia Maksym

Absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i Śląskiej Wyższej Szkoły Medycznej w Katowicach. Z wykształcenia dyplomowany dietetyk kliniczny, dietetyk sportowy, mgr fizjoterapii, instruktor fitness i trener personalny. Na codzień pracuje na oddziale neurologicznym, a także we własnym gabinecie Body Idea Dietetyka Przyszłości. Specjalizuje się w dietach roślinnych w sporcie (kolarstwo, piłka nożna, kulturystyka), a także komponowaniu jadłospisów w zaburzeniach odżywiania na tle kompulsyjnym. Z zamiłowania kulinarna globtroterka, wielbicielka mocnej kawy, kolarstwa, mody i kultury hiszpańskiej.



Komentarze


Dodaj komentarz