Krótki formularz


Skontaktuj się z nami

Sylwia Maksym

Napisz do nas

Dietetyka przyszłości

Biblioteka

Zielenina Party - Magdaleny Cielenga – Wiaterek - recenzja

02-11-2017 Sylwia Maksym Drukuj artykuł

książka zielenina party

To już trzecia kulinarna książka Magdaleny Cielenga – Wiaterek.
Nie ukrywam, że ta przykuła mnie kolorem okładki – ostatnio mam fazę na niebieski.

Nie, nie tylko o kolor chodzi. Zapewne większość z Was kojarzy blog ZIELENINA NA TALERZU, a jeśli nie, to serdecznie polecam się z nim zapoznać.

W książce Zielenina Party znajdziecie bardzo łatwe, czasami mam wrażenie, że zbyt łatwe – chyba oczekiwałam nieznanych mi połączeń – przepisy z wykorzystaniem sezonowych warzyw i owoców.

Autorka podzieliła książkę według pór roku, co zdecydowanie jest ogromną zaletą. Podział ten, był dokonany na tyle sprytnie, iż każdy z sezonów się przenika i nie stanowi problemu odtworzenie jesienią smaków wiosennych, czy zimą letnich. W końcu żyjemy w takich czasach gdzie brak na bazarku świeżych produktów nie jest przeciwskazaniem do tworzenia smakołyków, do których potrzebne składniki znajdziemy w sklepowych zamrażarkach.


Książka jest bardzo ładnie i starannie wydana. Strony łatwo poddają się naciskowi dłoni, co akurat bardzo lubię, bo samoczynne przerzucanie kartek jest irytujące szczególnie podczas gotowania . Jedynie format wydaje się być nie do końca poręczny, ale to oczywiście kwestia gustu.

Podobnie jak w poprzednich recenzjach nie umieszczam wielu zdjęć, jedynie ich malutki smaczek. Kilka przepisów już wypróbowaliśmy i wiem, że będziemy do nich wracać - ze smakiem :)


jesień i zielenina


Niektóre przepisy i tak będę modyfikować, jak choćby te, w których użyto oleju słonecznikowego – nie uznaję go w kuchni.

Ogromnie ciekawi mnie krem z pieczonych ziemniaków i kiszonej kapusty – czym prędzej musi pojawić się na naszym stole.

środek zielenina party


Myślę o łatwości przepisów, o którym wspomniałam… nie, nie jest to minus, to ogromny plus. W końcu Radek będzie mógł przyrządzić coś bez strachu dla nas obojga ;)

Moje bezmięsne jedzenie nie powinno już mu sprawiać problemu, choć niestety większość przepisów zawiera mąki i dodatki glutenowe, to brak ich w szafkach obudzi większe kombinowanie – i fajnie ;)

Książka nie powaliła mnie na kolana, ale stanowi fajne dopełnienie naszej biblioteczki, na pewno wykorzystam wiele przepisów dla Pacjentów, a także posłużą jako baza do dalszego kombinowania.

 
Polecam zerknąć na książkę w księgarniach, kupić dla siebie lub też zrobić komuś fajny prezent ;)


sylwia maksym body idea dietetyk

Sylwia Maksym

Dyplomowany dietetyk klinicznym, dietetyk sportowy, mgr fizjoterapii, instruktor fitness i certyfikowany trener personalny. Na co dzień pracuje w prywatnym szpitalu jako dietetyk kliniczny na oddziale neurologicznym. We własnym gabinecie Body Idea Dietetyka Przyszłości głównie współpracuje ze sportowcami będącymi na dietach roślinnych, a także kobietami borykającymi się z zespołem policystycznych jajników, zaburzeniami odżywiania (kompulsywne objadanie się, anoreksja, bulimia) czy insulinoopornością. Z zamiłowania nieokiełznana kulinarna globtroterka, wielbicielka mocnej kawy, kolarstwa, mody i kultury hiszpańskiej.



Komentarze


Dodaj komentarz